Strona główna Choroby wieku dziecięcego Dlaczego dzieci tak często chorują? Zobacz komentarz pediatry.

Dlaczego dzieci tak często chorują? Zobacz komentarz pediatry.

Dlaczego dzieci tak często chorują? Ledwo skończą jedną infekcję - po kilku dniach w żłobku czy przedszkolu wracają znowu przeziębione? Jak działa ten mechanizm? Co może pomóc? Przeczytaj wypowiedź pediatry - dr Marka Pleskota.

1857
0
Dlaczego dzieci często chorują? Unsplash.com
Dlaczego dzieci często chorują? Unsplash.com

Przedszkole i żłobek

Kazio chodzi do przedszkola, a Marysia podjęła próbę żłobkowania. Dzieci często chorują, więc rodzice martwią się. Opiekunowie denerwują się, gdy telefonują ze żłobka i proszą o odebranie chorej córki. Przecież przed tygodniem zakończyła antybiotyk i cały tydzień była w domu z mamą, która musiała wziąć zwolnienie na opiekę.

Sytuacja jest bardzo trudna. Rodziców nie stać na opiekunkę. Jedni dziadkowie pracują, drudzy daleko w Polsce. W kryzysowej sytuacji podają dziecku ibuprofen przed wyjściem z domu, a paniom przedszkolankom próbują wmówić, że dzieci mają alergiczny nieżyt nosa.

Gdy dziecko absolutnie nie jest w stanie uczęszczać do środowiska innych dzieci, to rodzice natychmiast idą do lekarza, licząc na cudowne leki i ozdrowienie po 3 dniach kolejnego zwolnienia.

Zdesperowani szukają „dobrego lekarza”, który wreszcie wyleczy chorowitki. Niestety, takich lekarzy nie znajdują. Natura jest brutalna, a wiek dzieci ma swoje prawa.

Można uświadomić rodziców, dlaczego ich maleństwa chorują, ale znalezienie cudownego leku na natychmiastową super odporność jest nierealne. To tak jak byśmy chcieli kupić mydełko, którym wymyjemy dzieci do czysta, i one pozostaną czyste na lata.

Musimy mieć świadomość, że chorowanie chorowaniu nierówne.

Zasmarkanie nie jest ciężką chorobą, ale zbyt częste gile w nosie doprowadzą (wcześniej lub później) do problemów z zatokami. Dzieci z fenotypem atopowym znacznie częściej chorują, głównie na zapalenia oskrzeli i uszu.

Nie jest tragedią, jeśli są to zakażenia wirusowe, i antybiotyk nie jest konieczny. Niepowikłane zakażenie przypomina zmęczenie sportowca na treningu. Korzyść będzie w kolejnych latach pod warunkiem, że nie dojdzie do poważniejszego urazu. Gorzej, jeśli dzieci miewają świszczące wydechy. U nich ryzyko pojawienia się astmy oskrzelowej znacznie wzrasta.

Odporność wrodzona

Chorować każdy musi, tyle że niektórzy znacznie częściej od innych. Wiele zależy od odporności wrodzonej.

Bardzo dużo czynników wpływa na efekt końcowy naszej bitwy o zdrowie, ale zawsze najważniejszy jest zdrowy klimat. Im więcej zarazków wokół dziecka, tym musi być gorzej.

Przeziębione dziecko w przedszkolu, żłobku

Niestety, gdy przeziębieni idą do przedszkola, to zdrowych klimatów tam brakuje. Zakatarzone dziecko wróci do domu w gorszym stanie niż poszło, ale przed powrotem do domu zdąży pozarażać inne dzieci. Gdy w domu są przeziębieni, to możemy być pewni, że bez zdrowych domowych klimatów będzie jeszcze gorzej. Najmłodszy domownik ostatni wraca do zdrowia. Czeka aż starsi dadzą dobry przykład i wyzdrowieją pierwsi.

Gorączka u dzieci – kiedy i jak ją obniżać? Skuteczne sposoby, dawkowanie leków, sprawdź.

Natura jest brutalna i bardzo trudno z nią wygrać.

Nabywanie odporności dzieckA trwa latami.

Szybciej sukces osiągną ci, którzy przestrzegają zachowań prozdrowotnych i higienę.

Kiedy do lekarza?

U przeziębionych większe znaczenie ogrywają naturalne mechanizmy obronne niż farmakoterapia. Dlatego, nie jest prawdą, że im szybciej do lekarza, tym szybciej dziecko wyzdrowieje.
Odbieranie dziecka z przedszkola i jechanie do lekarza po wyleczenie zwykle nie przynosi oczekiwanego efektu.

Wykluwająca się choroba jest jak wyrastająca roślinka. W okresie kiełkowania trudno rozpoznać, co to za kwiatek czy inne ziółko wyrasta.

Niepowikłane choroby przeziębieniowe są zakażeniami samoistnie ustępującymi. Pediatra w przeciwieństwie do rodziców, nie czeka kiedy dziecko zostanie wyleczone, czeka kiedy WYZDROWIEJE.
Lekarz może jedynie zastosować leczenie objawowe i wzmacniać naturalne mechanizmy obronne.

Wyjątkiem jest grypa, którą łatwo się zarazić, gdy inni chorują wokoło. W takim wypadku, do 48 godzin od zachorowania lekarz może rozważyć zastosowanie leku przeciwgrypowego – oseltamiwiru. Więcej o grypie przeczytasz tutaj.

Na wirusy, żaden, nawet „mocniejszy” antybiotyk nie działa.

Obserwacja dziecka w domu

Rozumiem niezadowolenie i irytację rodziców, gdy do żłobka chorego nie chcą przyjąć. Opiekunowie też muszą zrozumieć brutalne prawa natury. Jeśli nie przedszkole i nie lekarz, to co pozostaje? Mamy do wyboru trzecią drogę, czyli obserwację dziecka w zdrowych klimatach domowych i zgłoszenie się do lekarza, gdy stan chorego tego będzie wymagać.
W okresie opieki nad nadmiernie chorującym dzieckiem warto przeanalizować, czy zysk finansowy z posyłania do żłobka jest rzeczywiście zyskiem, a nie stratą.

Radził Doktor Marek Pleskot, lekarz dzieci, który od od 22 lat prowadzi gabinet pediatryczny. Wie o co pytają rodzice i wie czego zwykle nie zdążą wytłumaczyć inni lekarze.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here