Strona główna Aktualności Czy matka karmiąca powinna uważać na to co je? Odpowiada pediatra dr...

Czy matka karmiąca powinna uważać na to co je? Odpowiada pediatra dr Marek Pleskot.

855
0
Foto leandro-cesar-santana
Foto leandro-cesar-santana

Według najnowszych badań oraz panujących trendów matka karmiąca piersią powinna jeść to na co ma ochotę. Nie istnieje tzw. „dieta karmiącej”. To stwierdzenie daje dużą dowolność i różne interpretacje. Wiele osób zapomina o zdrowym zbilansowaniu posiłków. Czy jednak powinnyśmy uważać na to co jemy? Zobaczmy co ma do powiedzenia lekarz, który od 30 lat leczy dzieci – dr Marek Pleskot.

Co powinna jeść karmiąca mama?

Matka karmiąca powinna jeść zdrowo, zresztą tak jak wszyscy – pięć lub sześć posiłków dziennie, możliwie urozmaiconych, ze świeżych produktów. Zachwianie równowagi w odżywianiu zwiększyć może ryzyko wystąpienia niedoborów pokarmowych. Warto unikać żywności wysoko przetworzonej, zawierającej konserwanty, polepszacze i sztuczne barwniki.

Ponad normalne zapotrzebowanie wystarczy karmiącej około 500 kalorii, więc nie ma powodu nadmiernie się objadać.

Nie musi też wypijać dużo mleka, jeśli go nie lubi – potrzebny wapń znajdzie w jogurtach, twarogu i serach. Dwa kubeczki jogurtu dziennie i porcja twarożku albo plaster białego sera wystarczą. Dużo wapnia jest w serach żółtych, ale nie należy ich jeść w nadmiarze ze względu na kaloryczność.

Dobre są jajka, w których znajdziemy wapń, magnez, potas, żelazo i witaminy: A, D i z grupy B.

Z pieczywa dietetycy polecają pełnoziarniste, ale chrupiącą pszenną bułeczkę też czasami można zjeść. Ważne, żeby smakowało i żeby pożywienie było zróżnicowane. Dobrym źródłem węglowodanów są gruboziarniste kasze i płatki owsiane.

Białko pochodzenia zwierzęcego, to najlepiej chude mięso i wędliny, a także ryby, bogate w fosfor i witaminy z grupy B. W tłustych rybach morskich mamy cenne nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3.

I wreszcie, matka karmiąca powinna dużo pić, 2–2,5 litra dziennie – niegazowaną wodę mineralną, herbatki ziołowe i owocowe, i chude mleko.

Warzywa i owoce, zawierające witaminy, minerały i błonnik, są bardzo polecane, chociaż większych ilości grochu i fasoli trzeba unikać, zresztą jak wszystkich potraw ciężkostrawnych – dzieci przez kilka pierwszych miesięcy mają skłonność do wzdęć.

Na co karmiąca mama powinna szczególnie uważać?

Niewskazane są zatem:

  • warzywa kapustne i strączkowe w dużych ilościach, większe ilości zbyt ostrych i mocno pachnących przypraw, jak czosnek,
  • cytrusy, czekolada i sery pleśniowe, które stosunkowo często wywołują u dzieci uczulenie, a nie są tak wartościowe, jak mleko i jajka,
  • mocna kawa i herbata – jeśli mama bardzo lubi, niech wypije dziennie jedną filiżankę trochę słabszego napoju, pod warunkiem, że u dziecka nie występują potem objawy bólu,
  • alkohol – sporadycznie dozwolone są jeden kieliszek wina lub szklaneczka piwa, zaraz po karmieniu; lepsze będzie piwo bezalkoholowe,
  • papierosy (są bezwzględnie zabronione),
  • wszelkie lekarstwa przyjmowane bez konsultacji z lekarzem.

Szczególną grupą produktów przyjmowanych przez matkę są substancje uważane za mlekopędne. Ich stosowanie nigdy nie powinno zastępować porady laktacyjnej i zawsze należy rozważyć kwestie bezpieczeństwa i działań ubocznych dla dziecka – szczególnie dotyczy to roślin zielarskich.

Suplementy

Obecnie zaleca się suplementację witaminy D i kwasu dokozaheksaenowego (DHA). U kobiet karmiących piersią wskazane jest dodatkowe dzienne spożycie 400 mg DHA, a witaminy D 1500–2000 IU/dobę, o ile nie jest zapewniona odpowiednia synteza skórna. Prawidłową dobową syntezę skórną da już półgodzinne nasłonecznienie minumum 18% powierzchni ciała (każda kończyna górna odpowiada 9% powierzchni ciała, kończyny dolne, czyli nogi, określa się jako 18%). Spacer podczas letniej pogody powinien być wystarczający.

Dieta eliminacyjna karmiącej

Bez porozumienia z lekarzem nie należy usuwać z jadłospisu mleka ani jego przetworów. Dieta eliminacyjna w czasie ciąży i podczas laktacji, polegająca na wykluczeniu potencjalnie uczulających pokarmów, nie zmniejsza ryzyka wystąpienia u dziecka objawów alergii. Nie ma więc sensu robić tego „na wszelki wypadek”, bo diety układane na własną rękę mogą być zbyt restrykcyjne i prowadzić do niedoborów żywieniowych nie tylko u matki, lecz także u jej dziecka.

Jeżeli jednak u maleństwa rozpoznano alergię, to lekarz może zalecić wyłączenie z diety matki pokarmów o dużych właściwościach alergizujących (szerzej w rozdziale o alergii pokarmowej).

 

Radził Doktor Marek Pleskot, lekarz dzieci, który od od 22 lat prowadzi gabinet pediatryczny. Wie o co pytają rodzice i wie czego zwykle nie zdążą wytłumaczyć inni lekarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here